Luis Enrique | Paris Saint-Germain 2024
Shutterstock/Victor Velter

Trener Paris Saint-Germain nie chciał krytykować Manchesteru City w związku z zarzutami dotyczącymi naruszeń finansowych. Podkreślił, że trzeba poczekać na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy.

„Musimy poczekać na decyzję”

Paris Saint-Germain i Manchester City zmierzą się w środę w Lidze Mistrzów. Spotkanie odbędzie się w cieniu sprawy dotyczącej zarzutów finansowych wobec angielskiego klubu, który miał sztucznie zawyżać przychody i ukrywać wydatki o wartości przekraczającej 900 milionów funtów, czyli ponad miliard euro.

Manchester City, którego właścicielem jest szejk Mansour bin Zayed Al Nahyan, czeka na ogłoszenie sankcji. W najpoważniejszym scenariuszu klub może stracić trofea zdobyte w latach 2009–2018, a także zostać wykluczony z ligi.

Przed wyjazdowym meczem na Etihad Stadium Luis Enrique zaznaczył, że należy poczekać na ostateczne rozstrzygnięcie. Trener PSG wyraził też nadzieję, że sprawa zakończy się dla Manchesteru City pomyślnie.

„Wokół wielkich klubów zawsze jest dużo szumu, a teraz przyszła kolej na Manchester City. Musimy poczekać na ostateczną decyzję osób, które rozstrzygną tę sprawę. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się dla nich skończy, bo to, czego dokonali na boisku, jest niewiarygodne. Zasłużyli na wszystkie te trofea. Musimy jednak poczekać na decyzję” – powiedział Luis Enrique.

Trener PSG: trofea zdobyte na boisku pozostają na boisku

Dopytywany przez angielskiego dziennikarza, szkoleniowiec powtórzył: „Trofea zdobyte na boisku pozostają na boisku”.

„Zasłużyli na to, by je zdobyć, i mam nadzieję, że unikną jakiejkolwiek kary. Tak czy inaczej, musimy poczekać i zobaczyć, jak to się skończy” – dodał trener Paris Saint-Germain.

Poprzedni artykułMaresca odpowiedział na krytykę po wygranej na Anfield. „Co więcej mieliśmy zrobić?”
Następny artykułLuis Enrique chce poprowadzić PSG do trzeciego z rzędu triumfu w Lidze Mistrzów